Gazeta Monneta

Zatruta kiełbasa 

pexels-lora-rikky-247863707-28531018
Numer XVIII

Zatruta kiełbasa 

Helena Sobolewska, Julia Błaszczak, Oleg Lypivskyy 

Pewnego burzowego dnia, o trzeciej w nocy, Mietek usłyszał hałas dobiegający z salonu. Przerażony, zerwał się z łóżka. Pobiegł schodami na dół do salonu i tam schował się za szafą. Usłyszał szept rodziców szykujących się do wyjścia na dwór. Przestraszony, schował się jeszcze głębiej za szafą. Po chwili usłyszał przekręcanie klucza w zamku. Szybko pobiegł do okna. Zauważył rodziców wsiadających do podejrzanego auta. Ze zmęczenia zasnął pod kaloryferem. Następnego dnia, około godziny 06.00 usłyszał warkot silnika. Z przerażeniem pobiegł do swojego pokoju. Szybko wskoczył do łóżka, jakby chciał udawać śpiącego. Po chwili usłyszał głośne pukanie do drzwi i niski głos mężczyzny wołającego: „Czy ktoś jest w domu?’’. Mietek pobiegł na dół sprawdzić kto puka tak wcześnie rano. Otworzył drzwi i stanął twarzą w twarz z około trzydziestoletnim mężczyzną ubranym w czerwoną czapkę z daszkiem z napisem „Hot Dog’’. Mężczyzna dał jedną ulotkę Mietkowi. Na ulotce napisane było…  

TRY OUR HOT DOGS 

gdzie? w parku 

mamy: bubble tea, hot dogi, coca colę i tortille 

Mietek podziękował mężczyźnie i zamknął drzwi. Odłożył ulotkę na stół. Dziesięć minut później zadzwonił do rodziców. Po siedmiu próbach wreszcie się dodzwonił. Usłyszał przeraźliwy krzyk i strzały z pistoletu. Po krótkiej chwili telefon się rozładował. 

– Nie – krzyknął Mietek.  

Chwilę później przypomniał sobie o ulotce, którą zostawił na stole. Szybko ubrał się i wybiegł do parku. Zauważył małą budkę z tym samym logo, które znajdowało się na ulotce. Podszedł i zobaczył apetycznie wyglądające kiełbaski. Poprosił o jedną dobrze przypieczoną. Sprzedawca powiedział: 

– To będzie 10.50 zł.  

Mietek zapłacił i podziękował sprzedawcy. Cztery minuty później dostał swoją kiełbaskę. Wyglądała bardzo smacznie. Wziął dużego gryza i powiedział „Mmm”. Jednak po kilku sekundach zaczęło mu się kręcić w głowie. Ostatnie, co widział, to niewyraźna mina sprzedawcy. Po chwili już było wszędzie czarno. Kiedy się obudził, ujrzał błękit wody i poczuł zapach zgniłych ryb. Szybko się zorientował, że jest w jeziorze, a nad jego głową unosi gruby lód. Zaczął panikować. Machał nogami i rękami, ale to nic nie pomogło. Czuł, że to koniec. Nagle zauważył pęknięcie w lodzie… 

Ciąg dalszy nastąpi.